Początek sezonu grzewczego, to doskonały moment, by nie tylko sprawdzić stan instalacji grzewczej w domu, drożność kominów i przewodów wentylacyjnych ale także rozejrzeć się za urządzeniem, które jako jedyne zapewni domownikom stuprocentowe bezpieczeństwo w starciu z czadem – cichym zabójcą. O tym czym jest czad, czy da się go rozpoznać po zapachu i jak się przed nim bronić – przeczytacie w poniższym artykule.
Co to jest czad, skąd się bierze i jaki ma wpływ na człowieka?
Czad to potoczna nazwa tlenku węgla (CO), bezwonnego, bezbarwnego i bezsmakowego nieorganicznego związku chemicznego, wydzielającego się w procesie niepełnego spalania paliwa (drewna, oleju, gazu, ropy itp.) w urządzeniu grzewczym, przy jednoczesnym niedostatecznym dostarczeniu bogatego w tlen powietrza (np. na skutek niedrożnego komina czy zlej regulacji palnika gazowego). Jeśli proces spalania przeprowadzony jest w optymalnych warunkach z dostarczeniem odpowiedniej ilość tlenu – jego efektem będzie powstawanie dwutlenku węgla, który w takich ilościach jest niegroźny dla człowieka. W przypadku czadu sytuacja wygląda inaczej, bowiem upośledza on transport tlenu do tkanek, co w krótkim czasie skutkuje niedotlenieniem organizmu. Pierwszymi objawami zatrucia tlenkiem węgla są zawroty głowy i bóle głowy, zmniejszenie ostrości widzenia czy utrata czucia w palcach. Jednym z najbardziej charakterystycznych objawów zatrucia jest nagła i niewytłumaczalna senność, nawet chwilę po wstaniu czy w ciągu dnia. Objawy nasilają się wraz ze wzrostem stężenia czadu w powietrzu, w skrajnych przypadkach powodując utratę przytomności po 2-3 wdechach i śmierć w ciągu 3 minut.
Statystyki
Te niestety nie są optymistyczne. Państwowa Straż Pożarna szacuje, że co roku w wyniku zatrucia tlenkiem węgla ginie około 100 osób, a kilkaset trafia do szpitali. Co więcej, do zatrucia CO dochodzi nie na skutek pożaru, a jako wynik niewłaściwej eksploatacji instalacji i systemów grzewczych, ich nieodpowiedniej konserwacji czy braku drożności. Jednocześnie aż 77% Polaków posiada w domu urządzenia zasilane paliwami organicznymi, przy których spalaniu w nieprawidłowych warunkach, wydzielony zostaje tlenek węgla. Oznacza to, że narażeni na jego toksyczne działanie są wszyscy ci, którzy mają zainstalowane w domach czy mieszkaniach tradycyjne kotły węglowe, kominki czy piecyki gazowe, a także – piony wentylacyjne. Ze względu na to, że czad jest lżejszy od powietrza – doskonale się z nimi miesza i łatwo rozprzestrzenia. Warto wspomnieć, że czad powstaje również na skutek pożaru w domu czy mieszkaniu i tu statystyki również są alarmujące – według danych PSP w Polsce w 2017 roku odnotowano prawie 32 000 pożarów w budynkach mieszkalnych, a wyniku zatrucia tlenkiem węgla podczas tych zdarzeń, śmierć poniosły 73 osoby. Co gorsza, zarówno do wydzielania się czadu, jak i do pożarów dochodzi w nowo wyremontowanych lub całkiem nowych obiektach z nowymi piecami, które często w ramach oszczędności nie mają indywidualnych przewodów napowietrzających lub mają pozasłaniane kratki wentylacyjne.
Większości tych tragedii można w prosty sposób uniknąć, instalując w domu czujniki dymu i czadu, które zaalarmują domowników, gdy stężenie czadu lub dymu przekroczy minimalną granicę. Niewielkie i niedrogie urządzenia, których montaż wymaga zaledwie kilku chwil, mogą przyczynić nie się tylko do zwiększenia poczucia bezpieczeństwa, ale przede wszystkim do uratowania życia.
Czujniki dymu i czadu – jak to działa?
Działanie czujników opiera się na prostej zasadzie – urządzenie stale kontroluje stężenie gazu i dymu w pomieszczeniu, w którym jest umiejscowiony i podnosi alarm za każdym razem, gdy zostanie przekroczony próg minimalnej, dopuszczalnej normy. W sytuacji zagrożenia czujnik uruchamia specjalny alarm dźwiękowy oraz świetlny, informujący o zagrożeniu. Wewnątrz czujnika znajduje się specjalne ogniwo elektrochemiczne, na którego powierzchni zachodzi reakcja utleniania tlenku węgla – za każdym razem, gdy jego obecność w powietrzu przekroczy dopuszczalne normy. Konsekwencją obecności gazu w powietrzu jest przepływ prądu po elektrodzie, co prowadzi do wyzwolenia sygnału alarmowego. Istotną informacją jest także to, że tlenek węgla utrzymuje się na stosunkowo niewielkiej wysokości zatem czujniki dobrze jest zamontować na wysokości około 150 cm. I w pobliżu potencjalnego źródła emisji tlenku węgla. Równie istotne jest to, by nie zasłaniać czujnika zasłonami, meblami czy innymi przedmiotami uniemożliwiającymi swobodny przepływ powietrza.
Ze względu na to, że na rynku dostępnych jest wiele modeli czujników czadu i dymu, warto wiedzieć na co zwrócić uwagę przy wyborze. Najważniejsza jest udokumentowana deklaracja zgodności, która potwierdza, że produkt spełnia rygorystyczne wymogi bezpieczeństwa w oparciu o normę PN-EN 50291. Czujnik czadu, jeśli nie jest modelem zasilanym sieciowo, powinien być także wyposażony w funkcję sygnalizacji słabej baterii, co pomoże uniknąć sytuacji, gdy urządzenie „pada” z braku zasilania. Na rynku dostępne są także detektory wyposażone w wyświetlacz LCD, które są wyposażone w elektroniczny układ sterujący, posiadają funkcję umożliwiającą przeprowadzenie testu oraz informują o ewentualnej usterce urządzenia. Przytwierdzanie urządzenia do ściany nie jest ani pracochłonne ani wymagające specjalnych umiejętności, podobnie jak obsługa, która jest prosta i intuicyjna. Innymi słowy, zakup czujników tlenku węgla stanowi niewielki koszt, w porównaniu z zyskaną w ten sposób pewnością, że Twój dom jest bezpieczny.
POLECAMY:
Czujnik czadu, tlenku węgla i dymu FireAngel SCO5

Czujnik Dymu FireAngel ST-622 10 lat akumulator

OPTYCZNY CZUJNIK DYMU KIDDE 10Y29 10 lat akumulator

CZUJNIK DYMU ORNO OR-DC-609
